ŚCINANIE KANI

Geneza zwyczaju ścinania kani jest dość zagadkowa i nie do końca wyjaśniona. Jednak najprawdopodobniej jest on związany z kultem i magią wegetacji oraz płodności. Nie można go też zaliczyć wyłącznie do zjawisk lokalnych, kaszubskich, ponieważ jego występowanie zanotowano również w innych częściach Słowiańszczyzny, a także na terenie Niemiec.
Na Kaszubach zwyczaj ten, wywodzący się z obrzędu, o charakterze widowiska, był szeroko znany i powszechnie praktykowany na przełomie XIX i XX w., głównie na północy regionu. Jego tradycja sięga połowy XIX stulecia, a dzięki grupie badaczy i folklorystów ożyła w latach 30-tych obecnego wieku i trwa gdzieniegdzie do dnia dzisiejszego.
Treścią tego dramatycznego widowiska jest oskarżenie i publiczna egzekucja drapieżnego ptaka - kani (lub symbolicznie: gołębia, kury, wrony, imitacji ptaka z gliny itp.), będącej uosobieniem wszelkiego zła, nieszczęść, złych uroków, niepożądanej suszy lub deszczu i wszelkich innych nieszczęść dotykających społeczność wiejską. Prawdziwa kania, drapieżny ptak lub jego wyobrażenie, po schwytaniu obnoszona w procesji po wsi, oskarżona, zostaje ostatecznie publicznie ścięta i pogrzebana, by wraz z jej egzekucją, według ludowych wierzeń, było lepiej...
Rytuał egzekucji "kozła ofiarnego" - w tym przypadku Kani, pierwotnie nie był związany z dorocznym kalendarzem zwyczajowym. Aktu symbolicznego ukarania dokonywano w terminie związanym z aktualnie przeżywanymi nieszczęściami - głownie klęskami żywiołowymi i nieurodzajem. Od połowy XIX w. w relacjach badaczy Ścinanie Kani wiąże się m.in.z obchodami świętojańskimi (reminescencje dekapitacji Jana Chrzciciela, dawnych pogańskich obrzędów, niskiej amplitudy opadów atmosferycznych w miesiącu czerwcu na Pomorzu itp.), a także Zielonymi Świątkami i Bożym Ciałem.
Widowisko odbywa się co roku w trzecią niedzielę maja, a w mieszkańców wsi dotkniętej nieszczęściem za sprawą kani wcielają się pracownicy Muzeum.